Aktualności
Naszym zdaniem
07-07-2008
Andrzej Kołaczkowski: Jak trwoga to do Wilanowa
Niesłusznie posądza się lewicę o ateizm. To przecież ktoś z lewicy zamówił mszę w intencji gen. Jaruzelskiego. Ktoś naprawdę chciał, żeby pomodlono się za duszę generała. I to w kościele w Wilanowie, do którego uczęszcza redaktor Semka, co podała "Gazeta Wyborcza", dla której musi to mieć znaczenie.
W parafii poruszenie, a dziennikarzom udało się nawet wytropić kilku - młodych prawdopodobnie - księży, którzy ubolewają: "Nie wiemy, dlaczego się prałat zgodził. Dla nas jest to skandal. Jesteśmy w trudnej sytuacji".
Dla mnie skandalem jest, gdy księża używają takich sformułowań.
Przydałyoby się im porządne rekolekcje na temat oddzielenia misji religijnej kościoła od - choćby im najmilszej – opcji politycznej.
Poglądy polityczne oburzonych księży nakazywałyby zresztą modlić się szczególnie za duszę Jaruzelskiego, bo modlimy się przecież słowami:
"...zaprowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej Twego miłosierdzia potrzebują".
Lewica rozumie, że Wojciech Jaruzelski potrzebuje tego miłosierdzia jak mało kto. A sprawą Kościoła jest odpowiedzieć na tę troskę, nieważne w której parafii.