Aktualności
Newsy
10-07-2008
Tusk: Prezydent zrozumiał i zaakceptował
Premier Donald Tusk, pytany o środowe spotkanie z prezydentem Lechem Kaczyńskim ocenił, że prezydent po wysłuchaniu jego argumentów zadeklarował gotowość wsparcia w sprawie negocjacji dotyczących instalacji elementów tarczy antyrakietowej w Polsce.
"Mam wrażenie, że po wysłuchaniu moich argumentów i wprowadzeniu prezydenta w szczegóły negocjacji oraz warunków, prezydent zadeklarował gotowość wsparcia" - powiedział Tusk w czwartek PAP.
Środowe spotkanie prezydenta z premierem w sprawie tarczy trwało nieco ponad dwie godziny, odbyło się z inicjatywy Lecha Kaczyńskiego.
"Prezydent zawsze przedstawiał się jako zwolennik, a wręcz entuzjasta tarczy antyrakietowej i w tym sensie uważał, że trzeba zrobić wszystko, żeby tarcza w Polsce się znalazła. (Prezydent) mniejszy nacisk kładł na warunki, jakie naszym zdaniem, powinna spełnić strona amerykańska" - ocenił Tusk. Jak dodał, po rozmowie z Lechem Kaczyńskim, "ma wrażenie", że prezydent "zrozumiał i zaakceptował" fakt, iż Polska powinna stawiać warunki, te warunki powinny dotyczyć bezpieczeństwa i że są one realistyczne. "Prezydent zadeklarował w czasie rozmowy, że dla tak prowadzonych negocjacji będzie udzielał swojego wsparcia. Szczerze powiedziawszy chyba nie ma innego wyjścia" - powiedział szef rządu.
Tusk był też proszony o komentarz do irańskich prób rakietowych. W środę Iran przeprowadził testy dziewięciu pocisków, w czwartek irańskie siły zbrojne przeprowadziły nowe próby rakiet w rejonie Zatoki Perskiej. Zdaniem sekretarz stanu USA Condoleezzy Rice próby te stanowiły "dowód, iż zagrożenie rakietowe (ze strony Iranu) nie jest wyimaginowane".
"Polska w sytuacjach krytycznych była zawsze - w ramach swoich skromnych możliwości - gotowa do wspierania sojuszników. Polska jest wyjątkowo lojalnym partnerem w takich trudnych sytuacjach" - powiedział premier.
Jak ocenił, Iran jest problemem dla całego cywilizowanego świata. "Jeśli Polska ma stać się istotnym elementem całego systemu obrony antyrakietowej, to nie wyłącznie po to, żeby ktoś inny był bezpieczny, ale także żeby Polska była bardziej bezpieczna" - podkreślił.
Tusk powiedział też, że obecnie - jeśli chodzi o negocjacje w sprawie tarczy - "piłka jest po stronie amerykańskiej". W miniony piątek premier oświadczył, że Polska nie otrzymała satysfakcjonujących gwarancji bezpieczeństwa w negocjacjach ws. tarczy. Zaznaczył, że negocjacje z Amerykanami nie zakończyły się i Polska nadal czeka na odpowiedź strony amerykańskiej na postulat zwiększenia bezpieczeństwa naszego kraju.
"Dojdzie do finału (negocjacji) wtedy, jeśli uzyskamy wcale niewygórowane oczekiwania, dotyczące naszego bezpieczeństwa. Jeśli nie - to trudno" - powiedział szef rządu. Jak dodał, nie może powiedzieć, kiedy zakończą się negocjacje z USA w sprawie tarczy. "To nie jest totolotek, nie warto typować dat" - zastrzegł.
Tusk podkreślił jednocześnie, jeśli Amerykanie będą gotowi z "korektą na rzecz polskiego bezpieczeństwa", to porozumienie można podpisać w ciągu 24 godzin. "To nie kwestia czasu, tylko kwestia treści porozumienia" - zaznaczył.
wl/PAP