- miesiąc -
- dowolny -
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
- rok -
- dowolny -
2009
2008
2007
Aktualności   Newsy

23-07-2008

PiS krzyczy, bo nie chce, żeby o nim zapomniano

PiS zauważyło, że ci co "siedzą cicho" nie zdobywają poparcia. Teraz chcą się pokazać, wykorzystując konflikty z PO. To im się jednak nie opłaci - powiedziała socjolog prof. Lena Kolarska-Bobińska, szefowa Instytutu Spraw Publicznych po dzisiejszej awanturze w Sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich.

"PiS po długim okresie wyciszenia po wyborach zorientował się, że to nie jest opłacalne w polityce. W związku z tym od pewnego czasu prowadzi na różnych polach bardzo aktywną politykę przypominania się społeczeństwu" - powiedziała PAP Kolarska-Bobińska odnosząc się do środowych wydarzeń związanych z posiedzeniem sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich.
Socjolog tłumaczyła, że PiS chce wykorzystać moment, kiedy poparcie dla rządu spada i stara się zyskać, krytykując rząd, a zwłaszcza Platformę Obywatelską. Przykładem, jak powiedziała, może być czerwcowy wniosek PiS o wotum nieufności dla ministra finansów Jacka Rostowskiego i poświęcona mu sejmowa debata na temat drożyzny lub kłótnia wokół tarczy antyrakietowej i traktatu lizbońskiego. Ostre wystąpienie w sprawie immunitetu Ziobry to, zdaniem Kolarskiej-Bobińskiej jeden z elementów tej gry. Ziobro został wystawiony na pierwszy plan jako symbol PiS, a partia jednogłośnie broni go przed rzekomym bezprawnym prześladowaniem.
"Ziobro jest dla PiS symbolem walki z korupcją. To on był takim szeryfem, świętym Jerzym, walczącym ze smokiem układu" - wyjaśniła Kolarska-Bobińska. Dodała, że walka z korupcją oraz walka o interes Polski na arenie międzynarodowej i troska o bezpieczeństwo osobiste obywateli to były sztandarowe hasła PiS w kampanii wyborczej i w czasie, gdy było partią rządzącą. Nagłaśniając sprawę Ziobry, politycy PiS chcą przypomnieć wyborcom dlaczego kiedyś na nich głosowali.
To działanie, zdaniem socjolog, nie przyniesie im jednak spodziewanych efektów, bowiem może na krótko przywróci PiS część utraconych wyborców, ale wzmocni też jego negatywny elektorat. "Polacy wybrali PO właśnie dlatego, że chcieli spokoju i mieli dość awantur. Teraz przypomni im się co się działo, kiedy PiS sprawowało władzę" - powiedziała Kolarska-Bobińska.
Konsekwencje dla polskiego życia publicznego, według socjolog, również nie będą dobre. Takie prowokowanie konfliktów powoduje bowiem nieodwracalne skłócenie PO i PiS - dwóch największych partii w parlamencie. "Widać jak konflikty eskalują, coraz bardziej się rozkręcają. Każdy nowy incydent będzie powodował coraz większe kłótnie i będzie coraz bardziej destrukcyjny. Konflikt, który rozpoczyna się w jednej dziedzinie przenosi się na inną i tam jest jeszcze silniejszy" - tłumaczyła.
Na całej sprawie, według Kolarskiej-Bobińskiej, zyskać może jedynie sam Zbigniew Ziobro. On, jako centralna postać konfliktu, na której skupiony jest wzrok wszystkich, urasta do rangi symbolu swojej partii. Poza tym, były minister sprawiedliwości może liczyć na współczucie części wyborców, których przekona argumentacja, że został skrzywdzony przez polityków z obecnie rządzącej partii.

pap

Ludzie Platformy Obywatelskiej

Regionalne serwisy PO

Biuro Krajowe PO, ul.Andersa 21, 00-159 Warszawa
tel.: (0 prefix 22) 635-78-79, (0 prefix 22) 831-55-07
fax: (0 prefix 22) 635-76-41

Redakcja serwisu PLATFORMA.ORG
ul. Marszałkowska 87 lok. 85
tel.: (0 prefix 22) 402 42 03
www@platforma.org