Aktualności
Newsy
14-08-2008
Mamy porozumienie w sprawie tarczy, postulaty rządu spełnione
A teraz idziemy na szampana oblać sukces – tak wiele miesięcy negocjacji z Amerykanami podsumował szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który przez ostatnie dni nie miał w ogóle czasu na chwilę wytchnienia. Prowadził narady w sprawie konfliktu w Gruzji, poleciał do Tbilisi, aktywnie uczestniczył w szczycie ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli, negocjował szczegóły porozumienia w sprawie instalacji w Polsce elementów amerykańskiej instalacji przeciwrakietowej. Teraz może świętować sukces.
Umowę w sprawie rozmieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej podpisali w siedzibie MSZ negocjatorzy: Andrzej Kremer i John Rood.
Zdaniem Sikorskiego, umowa jest dobra dla Polski, USA, NATO i bezpieczeństwa światowego.
"Zbieramy żniwo wielomiesięcznej pracy (...) Nasza współpraca polityczno-wojskowa wchodzi na nowy, wyższy szczebel" - powiedział minister. Jak wyjaśnił, regularnie będzie się zbierać Rada ds. polsko-amerykańskiej współpracy strategicznej.
Szef MSZ wyraził nadzieję, że - jak to określił - "za niedługo" podpisze umowę w sprawie tarczy z sekretarz stanu USA Condoleezzą Rice. Jak dodał, na tym etapie umowę musi zatwierdzić Rada Ministrów. Zapewnił też, że w tej sprawie szczegółowo zostanie poinformowany prezydent, a po podpisaniu umowy będzie ona ratyfikowana przez parlament.
Jak dodał, z amerykańską sekretarz stanu spotka się we wtorek, natomiast podpisanie umowy przewidywane jest w Warszawie.
Sikorski powiedział też, że ma satysfakcję, iż MSZ wypełniło zadanie, które postawił przed nim premier Donald Tusk w zeszłym miesiącu.
"Do tego, co zostało już poprzednio wynegocjowane, uzyskaliśmy to na czym Polsce szczególnie zależało - zapis w deklaracji politycznej, że nasza współpraca będzie polegać także na wspólnym reagowaniu na zagrożenia wojskowe i niewojskowe wobec stron trzecich, gdyby takie się pojawiły" - powiedział Sikorski na konferencji prasowej.
Jak poinformował - zgodnie z umową - USA będą miały "znaczący wkład" w modernizację wojska polskiego.
"Będziemy mieli w Polsce nie jeden garnizon amerykański, tylko dwa amerykańskie garnizony, będziemy mieli bazę służącą obronie całego Sojuszu Północnoatlantyckiego przed pociskami balistycznymi dalekiego zasięgu" - powiedział Sikorski.
Jak poinformował, Polska będzie miała także baterię rakiet Patriot (96 pocisków ) i to - jak zaznaczył - umieszczoną w miejscu wskazanym przez Polskę - ze względu na nasze potrzeby obronne. "To jest namacalny początek wzmacniania zdolności obronnych i wypełniania sojuszu polsko-amerykańskiego konkretną treścią" - mówił Sikorski.
Szef MSZ podziękował też pracownikom swojego resortu oraz wszystkim, którzy byli zaangażowani w ten projekt. "Tylko źli ludzie powinni się naszego dzisiejszego porozumienia obawiać" - powiedział Sikorski.
Sikorski powiedział, że "chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że ze względu na kalendarz polityczny w Stanach Zjednoczonych była potrzeba niezwlekania z rozstrzygnięciami". Jego zdaniem, o tym, że do porozumienia doszło w czwartek zadecydowały konkrety oraz to, że Stany Zjednoczone "podeszły ze zrozumieniem" do argumentów strony polskiej.
Amerykański negocjator John Rood powiedział, że osiągnięto dobry wynik. "To ważny dokument dla bezpieczeństwa USA, Polski i NATO" - powiedział.
Jak dodał, negocjacje w sprawie tarczy trwały ponad 1,5 roku. "To cudownie, że mogliśmy dzisiaj parafować tę umowę i rozpocząć proces, który zmierza do jej podpisania " - powiedział.
Rood podkreślił, że negocjacje były prowadzone wśród "bliskich sojuszników i przyjaciół". "Chociaż te negocjacje miały swoje blaski i cienie, to zawsze były prowadzone w duchu dobrej współpracy między przyjaciółmi" - mówił amerykański negocjator.
Rood poinformował, że umowa przewiduje, iż Polska i USA "podniosą na wyższy poziom współpracę wojskową". "Umowa umożliwi zwiększenie współpracy między wszystkimi sojusznikami" - ocenił.
wl/pap/Int/tv