Aktualności
Newsy
19-08-2008
Orędzie i kontrorędzie
„ Pan premier zrezygnował, ta sytuacja narażałaby nas wszystkich na śmieszność” – powiedział na konferencji prasowej wicepremier Grzegorz Schetyna o rezygnacji Donalda Tuska z orędzia telewizyjnego. Jednak prezydent dalej toczył wojnę na słowa.
Pierwotnie po godz. 20.00 w TVP swoje orędzia, związane z podpisaniem przez Polskę i USA umowy o tarczy, mieli wygłosić zarówno premier Donald Tusk jak i prezydent Lech Kaczyński. Zgodnie z porządkiem konstytucyjnym jako pierwszy orędzie miał wygłosić prezydent.
O tym, że TVP wyemituje orędzie premiera na temat instalacji w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej poinformowano dziś po godzinie 9.00. Kilka godzin później okazało się, że prezydent planuje wystąpić tego samego dnia.
Wicepremier poinformował na konferencji prasowej, że szef kancelarii premiera Tomasz Arabski zwrócił się do prezesa TVP w sprawie telewizyjnego wystąpienia szefa rządu i telewizja wyraziła zgodę na wystąpienie Donalda Tuska, ale potem - jak mówił - "doszło do dziwnych kontredansów". Schetyna dodał, że jest zaskoczony i zasmucony takim zachowaniem prezesa TVP.
Mimo tego, prezydent kontynuował wojnę na orędzia. Około godz. 15 media podały, że o 16.30 stacje telewizyjne przekażą relację z konferencji prasowej premiera Tuska po posiedzeniu Rady Ministrów. Tuż przed jej rozpoczęciem, "na żywo" wszedł na anteny prezydent Lech Kaczyński, który przemówił podczas wizyty na Podlasiu, gdzie poznawał skutki weekendowych nawałnic.
Wl/Int/G