Aktualności
Newsy
20-10-2008
Drugi polski mędrzec w Europie, czyli Balcerowicz nie może odejść. W żadnym wypadku!
W czasie, gdy polskie media zajęte były przede wszystkim członkowstwem Lecha Wałęsy w Grupie Mędrców UE, do mędrców ekonomicznych Unii zgodził się dołączyć b. wicepremier i minister finansów prof. Leszek Balcerowicz. Jego kandydaturę zgłosił osobiście premier Donald Tusk.
Prof. Leszek Balcerowicz powiedział, że przyjął zaproszenie do udziału w unijnej grupę roboczej wysokiego szczebla, która ma pomóc Komisji Europejskiej w znalezieniu sposobów wyjścia ze światowego kryzysu finansowego. Profesor pracuje obecnie w Peterson Institute w Waszyngtonie.
Pomysł powołania grupy zgłosił w minionym tygodniu przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Grupa ma do początku przyszłego roku przedstawić propozycje rozwiązań, które zapobiegną powtórzeniu w przyszłości takich kryzysów.
stworzenie europejskiego nadzoru nad rynkami finansowymi. Nad kształtem takiego nadzoru będzie pracować grupa siedmiu ekspertów pod przewodnictwem Jacques'a de Larosiere, byłego prezesa EBOiR-u. Polska otrzymała prawo wskazania jednego z ekspertów, którym będzie Leszek Balcerowicz.
Obecny kryzys finansowy pokazał, że istnieje problem braku odpowiedniego nadzoru nad przepływami finansowymi między spółkami-matkami a ich "córkami" znajdującymi się często w krajach, które są w unii od niedawna.
Sprawa była dyskutowana na szczycie europejskim w marcu, jeszcze zanim kryzys dotarł do Europy. Wówczas zgłoszona przez Węgry propozycja powołania europejskiego nadzoru (popierana przez Polskę) została uznana za zbyt radykalną. Jednak kryzys sprawił, że politycy europejscy są skłonni do kroków radykalnych. Może się więc okazać, że Europa wyjdzie z niego bardziej zintegrowana.
Rada, w której znajdzie się w Brukseli, ma doradzać Komisji Europejskiej, jak przełamać kryzys finansowy. Mimo że kolegia takie mają często charakter symboliczny, tym razem może być inaczej. Leszek Balcerowicz nie będzie łatwym współpracownikiem dla europejskich ekonomistów
To twardy liberał w stylu amerykańskich monetarystów i inaczej niż większość europejskich gwiazd ekonomii uważa, że najlepszym regulatorem rynku jest on sam. Zatem w radzie nie zabraknie kontrowersji.
A to trochę może rozruszać Balcerowicza, bo współpracownicy z SGH zauważyli, że ostatnio chyba zaczął się trochę nudzić. Jego kandydaturę osobiście zgłosił Donald Tusk. - Premierowi zależało na tym, by do grupy wszedł profesor, który jest autorytetem nie tylko dla Polaków, ale też całego świata ekonomicznego - mówi Krzysztof Lisek, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych.
61-letni Leszek Balcerowicz niegdyś był bodajże najbardziej kontrowersyjną postacią polskiego życia publicznego. Hasło "Balcerowicz musi odejść" stało się jednym z symboli polskiej transformacji. Dziś nawet krytycy wypowiadają się o nim z szacunkiem. Tak jak Wałęsa stał się na świecie symbolem obalenia komunizmu, tak Balcerowicz stał się symbolem sukcesu ekonomicznego Polski.
wl/pap/int