- miesiąc -
- dowolny -
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
- rok -
- dowolny -
2009
2008
2007
Aktualności   Newsy

21-10-2008

Donald Tusk w "Teraz my": Bycie premierem nie jest dla mnie przystankiem

O tym, czy będzie startował w wyborach prezydenckich, o duecie premier-prezydent i o rzeczywistych powodach „wojny na samolociki” oraz o tym, że nie wypowiedział do prezydenta słów : ”Chcieć to Ty sobie możesz” mówił premier Donald Tusk w programie „Teraz my” w TVN.

 - Ja mam bardzo poważną rolę do odegrania, bo być premierem Polski to jest wielkie kapitalne wyzwanie i to nie jest dla mnie „przystanek w marszu do…”. Chciałbym przejść te kilka lat w poczuciu dobrze wykonanej roboty. – mówił premier Tusk odpowiadając na pytanie, czy będzie startował w wyborach prezydenckich. Dodał jednak, że nie chce być obłudnikiem: – Przecież wiadomo, że głównymi kandydatami będą kandydaci dwóch ugrupowań – PO i PiS, w wielu sondażach pojawia się moje nazwisko. Byłbym obłudnikiem, gdybym powiedział, że mnie to nie interesuje. Wolałbym jednak przejść do historii Polski jako dobry premier niż jako nieustannie ścigający się o zaszczyty polityk.

 
Zrobię to, jeśli będę najlepszym kandydatem Platformy


Premier Tusk odniósł się przy tym do potrzeby zgodnego duetu prezydent-premier. - Dobrze byłoby gdyby teraz w tych trudnych czasach mieć zgrany, dobrze funkcjonujący duet: gdyby premier, prezydent, większość w parlamencie umiała dobrze współpracować. Chciałbym, żeby finał moich rządów przebiegał harmonijniej niż obecnie (…) Premier przypomniał, że stoi nie tylko na czele rządu, ale również na czele partii politycznej - Platformy Obywatelskiej, która wygrała wybory. - W wyborach prezydenckich w roku 2010 powinien wystąpić ktoś, kto miałby największe szanse na zbudowanie takiej harmonijnej sytuacji. Jeśli to będę ja – podejmę taką decyzję, jeśli będzie to ktoś inny – nie będę się wahał ani chwili, by poprzeć takiego kandydata (…) Dzisiaj kluczowym zadaniem dla Polski i dla mnie jest zbudowanie takiego projektu politycznego, takich relacji między głównymi politykami, aby relacja między prezydentem a premierem, Sejmem, Senatem uwzględniała fundamentalne interesy Polski.


O „zabawie w samolociki”


- Nie chcę już więcej zabawy w samolociki – deklarował w programie premier. Jednocześnie podkreślił, że sprawa jest znacznie bardziej poważna niż przedstawiają ją humorystyczne karykatury.
- Sprawy w Brukseli były bardzo poważne i wiedziałem, że za te sprawy będzie odpowiadał polski rząd a nie pan prezydent (…), musiałem jechać do Brukseli, żeby połknąć tę żabę, którą zgotowali nasi poprzednicy. Dużo łatwiej w Brukseli było osiągnąć sukces bez konieczności tłumaczenia się z tego, co zdarzyło się w marcu 2007 roku, kiedy polska delegacja zgodziła się na zasady, które są niedobre i groźne dla Polski.

 
Moje słowa były inne


„ Czy powiedział pan premier do prezydenta: Chcieć to ty sobie możesz?” – dopytywali się dziennikarze.
- Nie, słowa podobne, ale mniej aroganckie. Powiedziałem „prosić zawsze można”. Powiedzmy, że emocje i sytuacja nie sprzyjały skupieniu prezydenta. Ja też byłem zdenerwowany – przyznał premier – bo sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy była nieszczególna.

wl

Plik do odsłuchania
Rozmowa z premierem Tuskiem w Teraz my

Ludzie Platformy Obywatelskiej

Regionalne serwisy PO

Biuro Krajowe PO, ul.Andersa 21, 00-159 Warszawa
tel.: (0 prefix 22) 635-78-79, (0 prefix 22) 831-55-07
fax: (0 prefix 22) 635-76-41

Redakcja serwisu PLATFORMA.ORG
ul. Marszałkowska 87 lok. 85
tel.: (0 prefix 22) 402 42 03
www@platforma.org