- miesiąc -
- dowolny -
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
- rok -
- dowolny -
2009
2008
2007
Aktualności   Newsy

23-10-2008

Esbecy zostaną bez przywilejów

Z tą bolesną sprawą zwlekano prawie 20 lat. Jak musieli się czuć ludzie prześladowani, którym emerytury często nie pozwalały na związanie końca z końcem, gdy widzieli jak esbecy - ich prześladowcy odjeżdżali z piskiem opon nowego samochodu na luksusowe wakacje? Trzeba było aż dojścia Platformy do władzy, by odebrać prześladowcom ich niezasłużenie wysokie przywileje emerytalne. Bo nawet słynna IV RP braci Kaczyńskich te przywileje dla esbeków utrzymała.

Sejm rozpatruje teraz projekt Platformy Obywatelskiej, zakładający zmniejszenie emerytur funkcjonariuszom służb specjalnych PRL oraz członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.
- Przywileje emerytalne esbeków są prawami niesłusznie nabytymi. – uzasadniał z mównicy sejmowej poseł PO Sebastian Karpiniuk potrzebę przyjęcia dokumentu.


- Platforma Obywatelska konsultowała projekt z konstytucjonalistami. Chodzi o to, by udało się wreszcie skutecznie zmierzyć z problemem. W naszym projekcie jest też zapis, że osoby, które z własnej inicjatywy podjęły współpracę z działaczami solidarnościowymi zachowają przywileje emerytalne. – mówił nam wiceszef klubu parlamentarnego PO, Grzegorz Dolniak.
Dziś emerytowani funkcjonariusze tajnych służb PRL (lub np. wdowy po nich) dostają wyższe świadczenia niż zwykli emeryci - nawet do 5 tys zł. Zdaniem wnioskodawców, takie przywileje "nie zasługują na ochronę prawną ze względu na powszechne poczucie naruszenia w tym zakresie zasady sprawiedliwości społecznej".
"Niedopuszczalnym jest dalsze trwanie systemu prawnego, które przewiduje dla tych osób wysokie przywileje emerytalne, szczególnie w kontekście trudnej obecnie sytuacji materialnej wielu ludzi walczących w tych latach o wolność, niepodległość i prawa człowieka" - piszą posłowie PO.
Dlatego chcą, by emerytury te naliczano nie - tak jak dziś - według wskaźnika w wysokości 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990, lecz 0,7 proc. (dla zwykłego emeryta wskaźnik ten to 1,3 proc.). Przeciętny emerytowany oficer służb PRL straciłby zatem ok. tysiąca zł; świadczenia generałów spadłyby nawet trzykrotnie.
Zmniejszenie świadczeń objęłoby funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL, które wymienia ustawa lustracyjna. Są to: cywilne i wojskowe służby specjalne od lipca 1944 do lipca 1990 r. Mieści się w tym zarówno UB, a potem SB oraz Informacja Wojskowa, a potem Wojskowa Służba Wewnętrzna i zarząd II Sztabu Generalnego, jak i służba wewnętrzna jednostek wojskowych MSW, zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza, Akademia Spraw Wewnętrznych oraz inne służby sił zbrojnych prowadzące "działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze". Zmiany nie dotyczyłyby Milicji Obywatelskiej.
Właściwe organy emerytalne dokonałyby "ponownej oceny prawa do świadczeń". Na wniosek organu emerytalnego prezes Instytutu Pamięci Narodowej przekazywałby zaświadczenie o przebiegu służby danego funkcjonariusza w organach bezpieczeństwa PRL. Zawierało ono by też informację, czy z dostępnych materiałów historycznych wynika, że "podjął on współpracę i czynnie wspierał osoby lub organizacje działające na rzecz niepodległości Państwa Polskiego". Jeżeli funkcjonariusz udowodni ten fakt, nie straci swych uprawnień. Szerzej znany jest jeden taki przypadek: mjr. SB Adama Hodysza, który od końca lat 70. informował gdańską opozycję o akcjach SB - za co skazano go na sześć lat więzienia.
Według projektu PO, stracić przywileje za lata służby w PRL mają także ci funkcjonariusze SB, którzy po przełomie 1989-1990 zostali pozytywnie zweryfikowani i przyjęci do Urzędu Ochrony Państwa (np. późniejszy szef UOP Gromosław Czempiński czy płk Jan Lesiak od "inwigilacji prawicy"). Taki zapis wywołał protesty m.in. szefów MSW i UOP w pierwszych rządach "solidarnościowych", których zdaniem odebranie uprawnień pozytywnie zweryfikowanym byłoby nieuczciwe.
PO uważa, że na "szczególne potępienie zasługuje uczestnictwo w pracach Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, której bezprawne powołanie i działalność spowodowało ogrom szkód dla niepodległościowych dążeń wielu milionów Polaków". PO chce, by członkom WRON emeryturę wojskową naliczano po 0,7 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby w wojsku - począwszy od 8 maja 1945 r.
WRON - administrująca od grudnia 1981 r. do lipca 1983 r. stanem wojennym - składała się z 22 wyższych wojskowych (część już nie żyje). Szef WRON gen. Wojciech Jaruzelski - sądzony za bezprawne wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 r. - dostaje dziś 7 tys. zł emerytury "generalskiej" (nie korzysta zaś z emerytury, jaka przysługuje mu jako b. prezydentowi RP z lat 1989-1990). SLD i b. prezydent Aleksander Kwaśniewski prowadzą kampanię przeciw odebraniu mu wyższej emerytury.
PO szacuje, że cały projekt dotyczy "co najmniej" 30 tys. byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa, których świadczenia miałyby się zmniejszyć o ok. 600 mln zł rocznie. Decyzje o utracie prawa do świadczeń lub o zmianie ich wysokości miałyby wejść w życie od początku 2010 r. Część środków, jakie budżet zaoszczędzi na likwidacji tych przywilejów, PO chce przeznaczyć na rzecz "pokrzywdzonych przez PRL".
Senator PO Jan Rulewski opowiada się także za obniżeniem emerytur tajnych współpracowników SB (nie ma tego w projekcie). PiS wstępnie deklaruje poparcie dla "każdego projektu, który odbiera przywileje emerytalne funkcjonariuszom SB". Zarazem PiS zarzuca PO, że blokuje projekt PiS ustawy "dezubekizacyjnej", która zakłada radykalne ograniczenie emerytur.
W ocenie SLD, projekt PO wprowadza odpowiedzialność zbiorową i ma odwrócić uwagę od "walącego się systemu emerytalnego"
Prawnicy uważają, że nie powinno być konstytucyjnych problemów z odebraniem wyższych emerytur oficerom służb PRL. Za wątpliwą uznają zaś konstytucyjność odbierania ich członkom WRON.
Odbieranie przywilejów emerytalnych służb PRL ma swą historię. W grudniu 1992 r. Sejm przyjął ustawę odbierającą tzw. emerytury mundurowe funkcjonariuszom PRL stosującym represje, ale prezydent Lech Wałęsa zawetował ją, a weta nie zdołano oddalić. W grudniu 1997 r. rząd koalicji AWS-UW przeforsował zmiany zasad waloryzacji emerytur mundurowych, które skutecznie zawetował Aleksander Kwaśniewski.
Od 1998 r. można zaś odbierać wyższe emerytury sędziom i prokuratorom, którzy w latach 1944-56 pracowali w NKWD, UB, Informacji Wojskowej i innych organach represji PRL i ZSRR. Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował tego rozwiązania, które zaskarżył prezydent Kwaśniewski. Prawo do wyższych emerytur tracą też sędziowie, którym dowiedzie się, że w PRL łamali zasadę niezawisłości.
Prawo pozwala ponadto na odbieranie uprzywilejowanej emerytury wojskowej, jeśli danej osobie udowodni się, że w latach 1944-1956 w związku ze służbą w Informacji Wojskowej, prokuraturze wojskowej lub sądach wojskowych, stosowała represje wobec działających na rzecz niepodległości.
wl/pap/int


Ludzie Platformy Obywatelskiej

Regionalne serwisy PO

Biuro Krajowe PO, ul.Andersa 21, 00-159 Warszawa
tel.: (0 prefix 22) 635-78-79, (0 prefix 22) 831-55-07
fax: (0 prefix 22) 635-76-41

Redakcja serwisu PLATFORMA.ORG
ul. Marszałkowska 87 lok. 85
tel.: (0 prefix 22) 402 42 03
www@platforma.org