Aktualności
Newsy
19-11-2008
Opinia o Prezydencie – tak źle jeszcze nie było
źródło:...
Według sondażu CBOS aż 67 procent Polaków źle ocenia działalność Lecha Kaczyńskiego. Pozytywnie o prezydencie wyraża się tylko 24 procent ankietowanych.
W porównaniu z badaniem październikowym odsetek osób pozytywnie oceniających pracę prezydenta zmniejszył się o 5 punktów procentowych. Przybyło zaś niezadowolonych z działań Lecha Kaczyńskiego - wzrost również o 5 punktów procentowych.
Tak złych wyników nie było jeszcze podczas obecnej prezydentury. CBOS przeprowadził sondaż w dniach 6-12 listopada na liczącej 1050 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. Wydaje się więc, ze niezbyt pomogła prowadzona wcześniej na szeroką skalę ofensywa propagandowa prezydenckiej kancelarii, mająca na celu poprawienie wizerunku głowy państwa.
Notowania Sejmu niemal nie zmieniły się od października. O 1 punkt procentowy zmniejszyła się liczba osób dobrze oceniających tę izbę parlamentu. Odsetek niezadowolonych pozostał na tym samym poziomie.
Niezbyt dobrą opinie Lech Kaczyński ma także za granicą. We wtorek obszerny materiał na temat gaf polskiego prezydenta zamieściła agencja Associated Press. Według niej, Kaczyński włożył Obamie w usta słowa, jakich ten nie wypowiedział, "kazał czekać amerykańskiej sekretarz stanu Condoleezzie Rice i zlekceważył narodową ikonę Lecha Wałęsę".
"Przez trzy lata jako głowa państwa dopuścił się takich gaf protokolarnych, po których starannie wyreżyserowany świat zagranicznej dyplomacji aż podniósł brwi ze zdziwienia i które uczyniły z niego częsty obiekt żartów" - pisze AP. Polski prezydent często jest obwiniany o to, że pozwala osobistym urazom odgrywać rolę w sprawach państwowych - komentuje agencja.
Zauważa jednak, że prezydent, który wraz z bratem był w dzieciństwie gwiazdą filmową, nadal może liczyć na poparcie osób podziwiających jego "działalność antykomunistyczną w przeszłości, niezachwiany patriotyzm i oddanie walce z korupcją".
Agencja przypomina, że Kaczyński był krytykowany za niezaproszenie Wałęsy na galę z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i zauważa, że posunięcie to było "celowe i zakorzenione w niechęci", która w ciągu ostatnich lat narosła między politykami.
Inne gafy wydają się jednak mniej zamierzone - zauważa AP, przypominając rozmowę z Obamą o projekcie amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
Zdaniem agencji nie było to pierwsze potknięcie polskiego prezydenta w relacjach z Waszyngtonem. W sierpniu Lech Kaczyński wstrzymał uroczystość podpisania porozumienia o tarczy o 10 minut i kazał czekać amerykańskiej sekretarz stanu. Spóźnienie tłumaczył tym, że nie pozwolono mu skorzystać z windy i musiał iść po schodach - przypomina AP. Agencja zauważa, że wielu Polaków uznało, iż w ten sposób Kaczyński chciał pokazać, kto tak naprawdę rządzi.
pap