- miesiąc -
- dowolny -
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
- rok -
- dowolny -
2008
2007
Aktualności   PO w mediach

08-07-2008

„Rzeczpospolita”: Polityka w matriksie

„Zarówno prezydent ze swoim otoczeniem, jak i PiS są zupełnie bezradni wobec narzucania przez machinę propagandową Platformy tematów i sposobu ich interpretacji – pisze publicystka „Rzeczpospolitej”.

Trwająca od kilku lat rywalizacja między PO i PiS skutecznie zatruła życie polityczne. Nie ma mowy niemal o dyskusji merytorycznej, o jakiejkolwiek debacie, w której liczyłaby się prawda lub chodziło o rozwiązania realnych problemów najkorzystniejszych z punktu widzenia dobra publicznego. Wydarzenia rozgrywają się w swoistym matriksie, gdzie liczy się wyłącznie to, co może służyć walce i dołożeniu przeciwnikowi. To, że rywal może mieć dobre pomysły, w ogóle nie jest brane pod uwagę. A jeśli już jest (Platformie zdarzyło się przyjąć kilka rozwiązań zaproponowanych przez PiS) – to musi być mocno ukryte. Lub – jak zdarzyło się to z podjęciem przez PO, a podnoszonej przez PiS (cicho i niemrawo zresztą) idei odebrania przywilejów byłym pracownikom aparatu represji PRL – natychmiast zdezawuowane. Gdy PO zapowiedziała na wrzesień własny projekt dezubekizacji, Joachim Brudziński, sekretarz generalny PiS, bez refleksji oznajmił, że to tylko „zasłona dymna”. Nie ma też mowy, by w pracach nad ustawami w Sejmie opozycja miała zbyt wiele do dodania w projektach forsowanych przez koalicję. Najlepszy przykład to podkomisja zdrowia pracująca nad projektem komercjalizacji szpitali – posłom wolno było (decyzją koalicji) zgłosić wyłącznie po jednym wniosku, po protestach rozszerzono tę liczbę do... dwóch. Polityka staje się – nie od dziś wprawdzie, ale obecnie przybiera to karykaturalne rozmiary – machiną do zdobywania poparcia w sondażach i ślepej rywalizacji między dwiema głównymi partiami. Ta emocjonalna, niemerytoryczna polaryzacja sceny politycznej zagarnia nie tylko polityków, ale też media i elity. W przestrzeni publicznej, której ton nadają kanały informacyjne i wydania telewizyjnych dzienników, nie da się spokojnie porozmawiać o sprawach istotnych: o przeszłości i kłopotach z traktowaniem dokumentów przez byłego prezydenta, ale także o tym, dlaczego rządzący z poprzedniego i aktualnego obozu opowiadają się za lokowaniem elementów tarczy antyrakietowej w Polsce. Zarówno prezydent ze swoim otoczeniem, jak i PiS, są zupełnie bezradne wobec narzucania przez machinę propagandową Platformy tematów i sposobu ich interpretacji. Z zastanawiającą nieporadnością dają też swoimi wypowiedziami pożywkę owej machinie. Z sondażu SMG/KRC dla programu „Forum” w TVP Info wynika, że 58 proc. Polaków jest tarczy przeciwnych. Nie ma jednak szansy na to, by elity polityczne wpłynęły na zmianę ich opinii, bo te zajmują się wyłącznie tym, czy ewentualne lokowanie tarczy w Polsce jest sukcesem PiS czy PO. Dzięki większej skuteczności marketingowej PO i sprzyjających jej mediów Polacy dobitniej słyszą, że PiS chciał do tarczy „dopłacić”, jak mówi minister Sławomir Nowak, a dopiero obecny rząd twardo rozmawia. To, że z USA negocjował w obu rządach ten sam minister Witold Waszczykowski i że owe rozmowy „na kolanach” – jak sugerują politycy PO – musiałby w takim razie prowadzić także minister obrony w rządzie PiS Radosław Sikorski, umyka uwadze. Ma umknąć – z punktu widzenia strategii komunikacyjnej Platformy – także i rola prezydenta. Stąd podróż szefowej Kancelarii Prezydenta Anny Fotygi wywołała tak niewybredną i ostrą reakcję rządowych speców od marketingu oraz polityków PO. W tym kontekście zdumiewa słabość otoczenia prezydenta, ale też i PiS – to Platforma narzuciła interpretację tej wizyty jako zbędne wtrącanie się w działania rządu w newralgicznym momencie. Podchwycili to sprzyjający rządowi dziennikarze, tacy jak Piotr Pacewicz z „Gazety Wyborczej”, który w „Loży prasowej” w TVN 24 klarował z zapałem, że to tak, jakby małżeństwo chciało kupić mieszkanie i przed decydującymi rozmowami żona dała sygnał sprzedającemu, że ona to chciałaby mniej twardo negocjować… Zabawne, że kilkadziesiąt godzin później identycznie mówił o tym minister Władysław Bartoszewski – podając dokładnie taki sam przykład. Tylko w „Dzienniku” można było przeczytać kilka zdań o roli wizyty Fotygi za oceanem jako „dokonującej przełomu”, szczególnie w czasie rozmowy z Condoleezzą Rice. Ale mimo że Lech Kaczyński mówił w swych wywiadach o znacznej roli swej minister w rozmowach z administracją USA, to i tak przede wszystkim musiał się tłumaczyć z tego, co narzucili politycy PO: że nigdy nie chciał brać tarczy za darmo i że „to jest jedna z tez propagandowych”.(…)” Joanna Lichocka (RZ, str. 14-15)

Ludzie Platformy Obywatelskiej

Regionalne serwisy PO

Biuro Krajowe PO, ul.Andersa 21, 00-159 Warszawa
tel.: (0 prefix 22) 635-78-79, (0 prefix 22) 831-55-07
fax: (0 prefix 22) 635-76-41

Redakcja serwisu PLATFORMA.ORG
ul. Marszałkowska 87 lok. 85
tel.: (0 prefix 22) 402 42 03
www@platforma.org