|
|
Aktualności
PO w mediach
23-07-2008
„Polska”: Platforma rezygnuje z 1 proc. podatku na partie polityczne
Politycy PO zamierzają zabrać partiom budżetowe pieniądze. Jednak, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie chcą ich obdarować 1 proc. podatku. Podatku, który mógłby wpłacać na wybraną partię każdy obywatel. - pisze dziennik "Polska". Dziś Sejm ma zająć się projektem ustawy w tej sprawie. Jak dowiedziała się "Polska", tuż przed debatą Platforma złoży autopoprawkę, w której wycofa się z pomysłu przekazywania dla partii 1 proc. Nasze informacje potwierdza Waldy Dzikowski, wiceszef klubu PO. - Partie mają być finansowane tylko ze składek i darowizn osób fizycznych - mówi Dzikowski. PO przygotowała autopoprawkę, ponieważ chce, żeby jej projekt był mniej kontrowersyjny. Pomysł przekazywania 1 proc. nie podobał się między innymi koalicjantowi Platformy - Polskiemu Stronnictwu Ludowemu. 107 mln zł wydajemy co roku z budżetu państwa na finansowanie partii. Moglibyśmy rozmawiać np. o tym, żeby wszyscy, także ci, którzy płacą podatki rolne i gruntowe, przekazywali wybranej partii np. 10 zł. Ale w przypadku 1 proc. czasem wystarczy, że 4-5 milionerów przekaże 1 proc. podatku i partia ma utrzymanie. A jeśli ktoś przekazuje fundusze, to zawsze wystawi rachunek - przekonuje Stanisław Żelichowski, szef klubu ludowców. I dodaje, że PSL nie poprze projektu PO, nawet jeśli wpłynie zapowiadana autopoprawka. - Nasza demokracja jest za młoda, żeby partie polityczne finansowane były z prywatnych pieniędzy - tłumaczy Żelichowski. Suchej nitki na pomyśle PO nie pozostawia opozycja. -Ten projekt idzie w kierunku oligarchizacji życia publicznego przykładem czego jest sytuacja w Sopocie -mówi Przemysław Gosiewski, szef klubu Prawa i Sprawiedliwości. - Jego wprowadzenie mogłoby doprowadzić do tego, że biznesmeni decydowaliby o działalności partii politycznych. Ich wpłaty byłyby podziękowaniem za korzystne decyzje władz. Inne, poza PO, partie polityczne byłyby marginalizowane - mówi Gosiewski. Jego zdaniem autopoprawka niewiele zmienia - partie nadal byłyby finansowane z prywatnych pieniędzy. (…)” (Polska, str.5)
|
|