Aktualności
PO w mediach
24-07-2008
„Gazeta Wyborcza”: Co rząd zrobi, żeby 50-latki mogły pracować?
„Jeśli mamy dostawać emerytury, które pozwolą nam przeżyć, musimy dłużej pracować. A na razie w Polsce pracuje tylko 28 proc. osób powyżej 55. roku życia. To najmniej w Europie. Rząd w lutym ogłosił program "Solidarność pokoleń". Spisane są w nim działania, jakie trzeba przeprowadzić, żeby osoby w wieku 50+ chciały i mogły jak najdłużej pracować.
Jeśli realizacja projektu powiedzie się, za pięć lat w Polsce ma pracować 40 proc., a w 2020 r. - co druga osoba w wieku 55-64 lata. - Chodzi o to, by w Polsce ludzie po pięćdziesiątce mieli godne życie, którego nie zapewniają emerytury pomostowe. Chodzi też o korzyści dla całej gospodarki, czyli wszystkich ludzi. Bo niższe obciążenia państwa pozwolą stopniowo obniżać podatki. To jest naprawdę pierwsza od wielu lat strategia, dzięki której wszyscy mogą wygrać. Trzeba tylko zacisnąć zęby i mieć odwagę to przeprowadzić - przekonywał niedawno w rozmowie z dziennikarzami "Gazety" premier Tusk. Aż 51 proc. pięćdziesięciolatków odchodzi za wcześnie z pracy z powodów zdrowotnych i przez chroniczne przemęczenie - wynika z badań przeprowadzonych przez prof. Urszulę Sztanderską z UW. Projekt 50+ obiecuje program profilaktyki zdrowotnej dla starszych pracowników. Znajdą się w nim badania przesiewowe, zwiększona profilaktyka i promowanie dostępu do opieki zdrowotnej w ramach oferty pracodawców. Te rozwiązania nie są na razie gotowe. Wiele kobiet odchodzi na wcześniejszą emeryturę, żeby opiekować się wnukami lub starymi rodzicami. Przed wakacjami Sejm ma się zająć rządowym pakietem ustaw prorodzinnych, w ramach których przewidziano: 1. ulgi podatkowe przy zatrudnianiu opiekunek do dzieci i do osób starszych; 2. ułatwienia w zakładaniu żłobków i przedszkoli przyzakładowych - będą mogły być finansowane z zakładowych funduszy świadczeń socjalnych. Z tego funduszu będzie też można opłacać opiekę nad dziećmi pracowników w wybranych przez nich przedszkolach i żłobkach. Rozwiązania miałyby wejść w życie od początku 2009 r.(…)”(GW, str. 6)
Michał Boni szef doradców strategicznych premiera:Niską emeryturę będą miały głównie osoby, które przejdą na wczesną emeryturę. Każdy musi więc dostrzec, jak ważna jest dłuższa aktywność zawodowa. Są głosy rozczarowania świadczeniami z OFE. Ale trzeba patrzeć na nie w dłuższej perspektywie: po 40 latach odkładania emerytura może wcale nie być taka niska. Zwłaszcza gdyby wprowadzić mechanizmy, które pozwoliłyby funduszom na większą efektywność w inwestowaniu naszych pieniędzy. Oczywiście w bezpieczny sposób. Jeśli na giełdzie jest hossa, mogłyby np. kupować więcej akcji, inwestować nawet na zagranicznych rynkach, a podczas bessy przerzucać oszczędności np. na obligacje. Warto też pomyśleć o zachętach do odkładania pieniędzy na emeryturę w tzw. III filarze. Są pomysły, aby ktoś, kto zerwie lokatę i zainwestuje w III filar, był zwolniony z podatku Belki.”(GW, str. 1)