Aktualności
PO w mediach
27-08-2008
Grzegorz Schetyna w "Jedynce": Rosji trzeba powiedzieć, że to jest droga donikąd
Wywiad z wicepremierem Grzegorzem Schetyną w "Sygnałach dnia"
Jacek Karnowski: Jak już zapowiedział Wicepremier Grzegorz Schetyna, rozmawiamy, właśnie Wicepremier jest gościem Sygnałów Dnia. Dzień dobry, panie premierze.
Grzegorz Schetyna: Kłaniam się, dzień dobry.
J.K.: Panie premierze, prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew uznał niepodległość Osetii Południowej i Abchazji. Co to oznacza? Jak to interpretować? Jaka jest odpowiedź Polski?
G.S.: To, oczywiście, problem międzynarodowy, problem uznania czy ataku na integralność Gruzji, problem, który jest problemem nie tylko Gruzji czy Rosji, ale problemem światowym. I poniedziałek najlepszym miejscem do rozmowy na temat tego problemu i konsekwencji z niego wynikających jest posiedzenie Rady Europejskiej, które odbędzie się 1 września w poniedziałek w Brukseli.
J.K.: Bo gazety piszą: „Miedwiediew poszedł na całość, Kreml poszedł na całość”.
G.S.: Można tak oceniać, bo rzeczywiście ta decyzja jest bardzo odważna i próbuje wprowadzić Rosję znowu na miejsce takie, które Rosja opuściła kilkadziesiąt lat temu, czyli takiego rozgrywającego agresywnego gracza na arenie międzynarodowej, państwa, które dyktuje pewne decyzje wbrew opinii międzynarodowej. I ta sytuacja nie może zostać tak i nie zostanie tak, w taki sposób pozostawiona. Tak jak powiedziałem, uważam, że w tej sprawie nie powinny wypowiadać się państwa Unii Europejskiej. Myślę tutaj o naszej sytuacji, chociaż oświadczenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych bardzo jednoznaczne jest, my nie uznajemy tej decyzji i utrzymujemy naszą opinię o integralności Gruzji. Natomiast głosem kluczowym w tej sprawie tu, w Europie, powinien być głos Unii Europejskiej. On dużo więcej waży niż głos poszczególnych państw. Polska, premier Tusk jest inicjatorem powołania, inicjatorem spotkania tego w poniedziałek w Brukseli. Tam będziemy także przedstawiać nasze pomysły i przygotowywać oświadczenia i stanowiska Rady Europejskiej.
J.K.: Bo to jest policzek dla Europy. W planie Sarkozy’ego, na który zgodziły się i Rosja, i Gruzja jest zapis o integralności terytorialnej Gruzji.
G.S.: Tak.
J.K.: I tymczasem Moskwa robi swoje.
G.S.: Tak. I to jest policzek, ale to jest polityka, tu potrzebny jest skuteczny język dyplomacji, tu potrzebna jest ofensywa i wspólne zdanie całej Unii Europejskiej. Mówiliśmy o tym od początku. Ważne, żeby wprowadzić Unię Europejską jako czynnik stabilizujący sytuację na Zakaukaziu, bo Unia Europejska przez swoją wagę może naprawdę sporo. Dzisiaj...
Cały wywiad