Aktualności
PO w mediach
28-08-2008
Chlebowski w "Sygnałach Dnia": Po pierwsze dialog
O decyzjach Unii Europejskiej wobec Rosji oraz o dialogu społecznym w obliczu protestów związkowców mówił w "Sygnałach Dnia" Polskiego Radia Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.
Polskie Radio: Panie przewodniczący, kto powinien reprezentować Polskę na szczycie w Brukseli, prezydent czy premier? Zbigniew Chlebowski: To już ustalone – szefem polskiej delegacji na szczycie w Brukseli będzie pan premier. Być może również na tym szczycie będzie obecny pan prezydent, natomiast to, co jest najważniejsze, najistotniejsze wydaje się w tej sytuacji, w sytuacji tego trudnego, skomplikowanego konfliktu Rosja–Gruzja jest to, żeby Polska na tym szczycie mówiła jednym głosem. I ja osobiście uważam, że taka szansa istnieje. Uważam, że jutrzejsze spotkanie pana premiera z panem prezydentem to przede wszystkim próba wypracowania takiego jednolitego stanowiska i wierzę i ufam, że to się uda i Polska na tym ważnym szczycie – szczycie Rady Europejskiej – powie i przemówi jednym głosem, zważywszy również na fakt, że to posiedzenie zostało zwołane w dużej mierze przez polskiego premiera, który zaraz po rozpoczęciu tego konfliktu zaapelował do wszystkich przywódców państw Unii Europejskiej o zwołanie posiedzenia Rady Europejskiej.
Trzeba również pamiętać, że zwyczajowo przyjęto w Polsce w okresie ostatnich kilku lat, że na szczytach Unii Europejskiej Polskę praktycznie zawsze reprezentował premier i on był szefem delegacji, natomiast na przykład na posiedzeniach i szczytach państw NATO polską delegację zawsze i Polskę reprezentował pan prezydent i to jest dobry zwyczaj i nie sądzę, żeby były jakieś nadzwyczajne okoliczności, żeby od tego zwyczaju odstąpić.
(…)
A jakie wobec tego jeszcze stanowisko Unii powinno być w tej sprawie w naszym interesie? Moim zdaniem przede wszystkim Rada Europejska powinna w sposób jednoznaczny potępić działania rosyjskie w Gruzji.
Sankcje wobec Rosji? Ja osobiście uważam, że to jeszcze nie jest moim zdaniem ten etap dotyczący sankcji. Najpierw powinno być bardzo ostre potępienie, jednoznaczne potępienie, ale pamiętajmy również, że oprócz takiego potępienia Rosji również za decyzje w sprawie uznania niepodległości Abchazji czy Osetii Południowej. Mam nadzieję, że Rada Europejska wezwie Rosję do wycofania się z tej decyzji, do wycofania swoich wojsk z tych terenów, że Rosja w końcu uszanuje integralność Gruzji.
(…)
Panie przewodniczący, zmieńmy trochę temat. Związkowcy ustawiają się w kolejce po pieniądze i zapowiadają protesty, nauczyciele, służba zdrowia. Będziemy mieli gorącą jesień?
No tak, wszystko na to wskazuje. Zapowiedzi strony związkowej, że takie manifestacje będą. Ja osobiście uważam, że to, co charakteryzuje prace tego rządu, ministra pracy i polityki społecznej, pana ministra Boniego, szefa doradców pana premiera, to to, że strona rządowa prowadzi od samego początku dialog społeczny, że wszystkie decyzje dotyczące wzrostu wynagrodzeń, płacy minimalnej, kwestia dotycząca dokończenia reformy emerytalnej, odbywają się rozmowy, odbywają się posiedzenia komisji trójstronnej, jest szereg negocjacji ze stroną społeczną. To jest szalenie ważne. (…)Jest dialog, jest dialog społeczny, tylko zawsze po spotkaniach, podobnie było zresztą jak w służbie zdrowia, był biały szczyt, a proszę sobie wyobrazić, że w Ministerstwie Zdrowia przez te 9 miesięcy odbyło się ponad 160 spotkań ze stroną społeczną, ze stroną związkową. Więc z jednej strony jest dialog, są rozmowy społeczne, ale później po tych rozmowach muszą zapadać decyzje. Ja, oczywiście, mam świadomość, że strona związkowa nie zawsze te decyzje akceptuje, nie zawsze te decyzje są zgodne z oczekiwaniami strony związkowej, no ale tak w polityce jest. Ważne, żeby rząd potrafił rozwiązywać te problemy, przed którymi dzisiaj Polacy stoją, a więc problemy związane z rentami, emeryturami niskimi, problemy związane z niskimi wynagrodzeniami pracowników oświaty czy problemy związane z emeryturami pomostowymi, bo to są reformy, które na przestrzeni ostatnich lat przez kolejne rządy były odsuwane w czasie. Nas dzisiaj, Polski i Polaków, nie stać na to, żeby pewne reformy znowu przekładać o kolejne lata, bo musimy mieć świadomość, że za te reformy to nie jest tak, że płaci rząd czy płaci budżet państwa, za te reformy płacimy my, Polacy, z naszych podatków, z naszych kieszeni, więc im szybciej zaczniemy rozwiązywać te problemy, jak na przykład problemy dotyczące emerytur pomostowych, tym łatwiej i tym lepiej będzie się żyło Polakom. Wszystkim.
Cały wywiad: http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=15667