- miesiąc -
- dowolny -
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
- rok -
- dowolny -
2009
2008
2007
Aktualności   PO w mediach

19-09-2008

Komorowski w "Trójce": Macierewicz brzydko brzytwy się chwyta

Jest takie polskie przysłowie, że tonący brzytwy się chwyta, a czasem się mówi, że tonący brzydko się chwyta i pan Antoni Macierewicz brzydko się chwyta, bo próbuje odwrócić uwagę od zagadnienia wiarygodności komisji weryfikacyjnej i konkretnych ludzi - mówi w Salonie Politycznym Trójki Polskiego Radia marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.

Święto Trzech Króli – czy to powinien być wolny dzień? Platforma po zaciętej dyskusji – takie były kuluarowe doniesienia – zdecydowała, że jednak będzie przeciwna temu projektowi.
Jesteśmy krajem, społeczeństwem na dorobku. Nie jesteśmy bogaci i każdy dzień wolny od pracy wiąże się z konkretnymi kosztami ponoszonymi przez gospodarkę, czy z osłabieniem szans wzrostu tej gospodarki. Uważam, że coś, co jest naturalne, przywrócenie święta zlikwidowanego przez komunistów jest rzeczą ponad polskie możliwości, jeśli chodzi o rozwój gospodarczy. Mam taką swoja ideę, którą staram się zaszczepiać w różnych środowiskach politycznych i nawet odnoszę wrażenie, że mnie się to udało, bo wczoraj słyszałem wypowiedzi przedstawicieli PSL i lewicy, którzy idą tropem mojej propozycji, zgłaszanej już wielokrotnie, że w zasadzie przydałby się jeden dzień ruchomy – że każdy obywatel państwa polskiego mógłby sobie wybrać, którego dnia chce świętować i dlaczego. Protestant mógłby wybrać Wielki Piątek, prawosławny mógłby wybrać Nowy Rok albo Boże Narodzenie wedle kalendarza ruskiego, a katolik mógłby wybrać Święto Trzech Króli.
(…)
Panie marszałku, wczoraj Platforma Obywatelska debatowała również o tym, co zrobić z przypadkiem pani Lidii Staroń, posłanki klubu parlamentarnego PO, której „Rzeczpospolita” zarzuciła coś w rodzaju korupcji – to słowo nie padło, ale chodziło o to, że pracowała nad ustawą o spółdzielniach i niejako skorzystała na tym, bo uwłaszczyła się na lokalu handlowym, który w jednej ze spółdzielni w Olsztynie miała. Tu była ciekawa sekwencja, bo Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO przed posiedzeniem klubu mówił bardzo twardo: „Pożegnamy się z ta panią”, a godzinę potem, że nie chce podejmować decyzji pochopnie. Jak jest?
Osobiście się cieszę z tego, że nikt nie chce podejmować decyzji pochopnie tylko pod wpływem artykułu prasowego… Choć mówił pochopnie…
Szczególnie dlatego, że pani Lidia Staroń przedstawiła informacje, które trzeba sprawdzić, że stałą się właścicielką lokalu sporo wcześniej nim została posłem, więc to by przeczyło tezie, że załatwiała sonie coś jako posłanka. I sprawa musi być zbadana.
Uwłaszczenie czy zmiany w prawie spółdzielczym nie jest specjalnie nową ideą. Prawie każdy ma mieszkanie spółdzielcze…
Tak. Dlatego zapadła decyzja, w moim przekonaniu słuszna, żeby zweryfikować te informacje, choćby na zasadzie starej łacińskiej maksymy audiatur et altera pars czyli wysłuchajmy drugiej strony. Nie może być tak, że tylko pod wpływem niesprawdzonej informacji prasowej podejmuje się decyzje brzemienne w skutkach dla posła.
Dużo jest również informacji prasowych o tak zwanej „rewolucji październikowej” rządu. Zobaczymy, ile ustaw uda się przegłosować i jakie one konkretnie będą, bo na razie jeszcze nie widzieliśmy projektów. Ale też „Gazeta Wyborcza” podaje dzisiaj, że „rewolucyjny plan walki z pedofilią może być niezgodny z konstytucją”.
Na pewno w październiku będzie zwiększona ilość dni pracy parlamentu, bo będzie zwiększony spływ ustaw, to zarówno będą nowe ustawy rządowe, jak i te, które dawno były w Sejmie, a teraz są przepracowywane w komisjach. Teraz po wakacjach spłynie ich dużo.
Były glosy, że będą trzy tygodnie ciągłej pracy…
Trzeba się liczyć z tym, ze co tydzień będą posiedzenia Sejmu.
(…)
Wczoraj gościem Salonu Politycznego Trójki był pan Antoni Macierewicz i on postawił panu, panie marszałku, mocne zarzuty. Chodzi o tak zwaną aferę aneksową, czyli o podejrzenie procederu korupcji w komisji weryfikacyjnej. Podobno miał pan w trakcie jednego ze spotkań z pułkownikiem L., byłym funkcjonariuszem służb peerelowskich, wyrazić „wstępne zainteresowanie dostępem do aneksu” i podobno – to mnie najbardziej uderzyło – jest to w protokole z pana przesłuchania, który krąży po Internecie. Rzeczywiście krąży, ale to jest przestępstwo…
No, krąży, prokuratura dzisiaj szuka wycieku.
Złożył pan doniesienie?
Złożył ktoś, kto był bezpośrednio wplątany w tę sprawę korupcji w otoczeniu komisji weryfikacyjnej w otoczeniu Antoniego Macierewicza. Ja jedynie skontaktowałem te osoby z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i z kontrwywiadem państwowym, bo sprawa dotyka służb specjalnych i bezpieczeństwa narodowego. Jest takie polskie przysłowie, że tonący brzytwy się chwyta, a czasem się mówi, że tonący brzydko się chwyta i pan Antoni Macierewicz brzydko się chwyta, bo próbuje odwrócić uwagę od zagadnienia wiarygodności komisji weryfikacyjnej i konkretnych ludzi, ich odporności na korupcję albo nieodporności, z czym wiąże się problem bezpieczeństwa Polski, bo jeżeli można kupić pozytywną weryfikację za pieniądze, to mógł to zrobić prywatnie jakiś były oficer WSI, ale mógł zrobić o obcy wywiad. Pan Antoni Macierewicz próbuje zakrzyczeć ten problem, zamiast odpowiedzieć na jedno pytanie, czy ma pełne zaufanie do ludzi z komisji weryfikacyjnej? Czy osoby z komisji weryfikacyjnej, które się kontaktowały z panem L., albo z drugim panem, panem T., czy meldowały panu Macierewiczowi o tych spotkaniach, gdzie na sto procent padały propozycje korupcyjne. Jeżeli meldowały, to pytanie, co pan Macierewicz z tym zrobił? A jeżeli nie meldowały, to pytani, czy ma zaufanie do tych ludzi?
Pan, panie marszałku, poinformował o tym ABW i zarzut jest taki, że powinien pan zawiadomić prokuraturę.
To jest dziwaczne, to jest dzielenie włosa na czworo. Mogę panu powiedzieć, że zastanawiałem się, czy nie powiadomić na przykład CBA, bo tu chodzi o korupcję. Ale ze względu na to, że ważniejsze jest zbadanie ewentualnego zagrożenia ze strony obcego wywiadu i sprawa dotyczy służb, oczywiście powiadomiłem – zgodnie z sugestią ministra koordynatora do spraw służb – kontrwywiad państwowy, który doprowadził do powiadomienia prokuratury. To jest przecież logiczne.
Czy rzeczywiście w tym protokole bada stwierdzenie, że pan wyraził pan wstępne zainteresowanie?
W sytuacji, gdy ktoś czuje, że może być zagrożenie działaniem obcego wywiadu, stara się nie spłoszyć faceta, który przychodzi z niebezpiecznymi dla państwa polskiego propozycjami, szczególnie jeśli zamierza przekazać go kontrwywiadowi. Oczywiście, można by tego pana wyrzucić za drzwi, zepchnąć ze schodów, tylko czyj byłby to interes? Według mnie tych osób, które były wplątane w korupcję w ramach komisji weryfikacyjnej.
(…)
Cały wywiad: http://www.polskieradio.pl/trojka/salon/

Ludzie Platformy Obywatelskiej

Regionalne serwisy PO

Biuro Krajowe PO, ul.Andersa 21, 00-159 Warszawa
tel.: (0 prefix 22) 635-78-79, (0 prefix 22) 831-55-07
fax: (0 prefix 22) 635-76-41

Redakcja serwisu PLATFORMA.ORG
ul. Marszałkowska 87 lok. 85
tel.: (0 prefix 22) 402 42 03
www@platforma.org