Aktualności
PO w mediach
20-09-2008
Grad w "Kontrapunkcie": Wyniki audytu w TVP są szokujące
- Nowy audyt w pełni dzisiaj potwierdza, że sposób kierowania TVP, szczególnie jeśli chodzi o kwestie finansowe, jest nieprawidłowy. Dla mnie te informacje są szokujące - mówi minister skarbu Aleksander Grad, gość Kontrapunktu RMF FM i "Newsweeka".
RMF FM i „Newsweek”: Gościem Kontrapunktu jest minister skarbu Aleksander Grad. Czy ma pan jakieś sygnały z Brukseli w sprawie stoczni?
Aleksander Grad: Na razie nie. Eksperci z Komisji Europejskiej i urzędnicy czytają te dokumenty. A one są obszerne. W przypadku Gdyni i Gdańska liczą ponad tysiąc stron, więc jest co czytać i analizować. Czekamy.
A ile by pan postawił na to, że ta odpowiedź będzie pozytywna? Oszczędności trochę pan ma - postawi je pan?
Ja nie jestem hazardzistą i w ogóle bym nie obstawiał. To jest naprawdę w rękach ekspertów i urzędników Komisji Europejskiej. Poczekajmy cierpliwie na ocenę.
Dlaczego mamy znów dopłacać do stoczni ponad miliard złotych? Rząd zadecydował o przekazaniu takiej dodatkowej pomocy, jeśli zgodzi się na to Komisja Europejska. Dlaczego ciągle mamy dopłacać do stoczni?
Uważam, że powinniśmy dopłacić po raz ostatni. Dzisiaj opłaca się nam po raz ostatni udzielić tej pomocy i uczynić z tych stoczni firmy trwale rentowne, do których już nasi podatnicy nie będą dopłacać.
A ile będzie kosztowała ewentualna upadłość?
Z analiz, które posiadamy, upadłość w długim horyzoncie czasowym to są koszty, które grubo przekraczają trzy miliardy złotych. Takie koszty, które trzeba ponieść na początku, w pierwszych miesiącach po upadłości, to kwota blisko miliard złotych strat dla budżetu.
Poda się Pan do dymisji, jeśli Bruksela powie "nie"!
Myślę, że opinia publiczna to doskonale wie, że ja i nasz rząd zrobiliśmy wszystko. Nie było w ciągu ostatnich czterech lat takiej sytuacji, w której rząd miał inwestorów, miał z nimi wynegocjowane programy restrukturyzacyjne, miał parafowane umowy prywatyzacyjne i wyraził gotowość udzielenia dodatkowej pomocy.
Panie ministrze, sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą. Na pana spadnie odpowiedzialność.
To, co przez dziesięć miesięcy zostało zrobione, jest widoczne i opinia publiczna to oceni.
(…)
Pan nasyła na telewizję kolejne kontrole skarbówki, na razie nic z tego nie wynika. Nic pan nie udowodnił prezesowi Urbańskiemu?
Myślę, że gdyby ten pierwszy audyt był jawny, to państwo sami mielibyście wyrobione zdanie, jak funkcjonuje telewizja i jaki jest sposób kierowania tą instytucją.
Mówił pan, że prezes powinien się czerwienić ze wstydu, ale miesiąc temu zlecił pan kolejne audyty. I jakie są wyniki?
No właśnie, dostałem audyt w piątek. I powiem tak: znowu został utajniony, ale jego zawartość w pełni dzisiaj potwierdza, że sposób kierowania tą spółką, szczególnie jeśli chodzi o kwestie finansowe - o tworzenie rezerw, jest nieprawidłowy. Dla mnie te informacje są szokujące.
Czy to znaczy, że będzie doniesienie do prokuratora? Jeżeli pan twierdzi, że są nieprawidłowości finansowe, naturalne jest złożenie doniesienia.
Miałem zbyt mało czasu, aby się zapoznać z tym audytem. W najbliższych dniach będę go ponownie analizował, poprosiłem już również o analizę prawników ministerstwa. Ten drugi audyt potwierdza nieprawidłowości, o których mówiłem przy zawiązywaniu rezerw. To bezpośrednio ma wpływ na wynik finansowy jaki telewizja pokazała...
(…)
Panie ministrze, projekt ustawy reprywatyzacyjnej będzie gotowy w czerwcu, a przegłosowany przez parlament w listopadzie. Będzie projekt?
Projekt ustawy o zadośćuczynieniu, bo tak to się nazywa, trafił do uzgodnień międzyresortowych i zgodnie z planem będziemy nad tym projektem procedować w listopadzie.
Emocje budzi procent, w jakim państwo będzie zwracało odszkodowania za utracone nieruchomości. Jaka jest propozycja z pana strony?
Wprowadziliśmy moim zdaniem dosyć ciekawą konstrukcję w tej ustawie, bo nie operujemy tam procentami. Z tej ustawy będzie wynikało jaką minimalną kwotę możemy przeznaczyć na zadośćuczynienie.
Jaka to będzie kwota?
To będzie kwota około 20 mld złotych - minimalna. Będzie czas na przyjmowanie wniosków od osób, którym to zadośćuczynienie się należy. Zostanie ocenione, czy te wnioski są prawidłowe, w trybie administracyjnym zostanie to wszystko rozpatrzone i na końcu dopiero powstanie jakby pełny zestaw tych roszczeń. I ta kwota zostanie wtedy podzielona na tych wnioskodawców.
A jak te roszczenia będę o wiele, wiele, wiele większe?
Ale nas naprawdę nie stać.
Ale czy ta kwota 20 mld to jest kwota minimalna i ostateczna? Czy można ją jeszcze jakoś powiększyć?
To jest ogromna kwota. O tym będzie decydować rada ministrów, a nie ja, ani minister skarbu państwa.
(…)
Cały wywiad