Aktualności
PO w mediach
24-09-2008
Senator PO w „Dzienniku”: Podnieść emerytury ofiarom SB
- Opinia publiczna jest za odebraniem emerytur esbekom, politycy też. Ale według mnie nie wystarczy komuś zabrać, trzeba też naprawić krzywdy. Powinno się nie tylko obniżyć emerytury tym "dżentelmenom", ale też dodać ich ofiarom - mówi „Dziennikowi” Jan Rulewski, senator PO i były szef regionu bydgoskiej "Solidarności".
"Dziennik": Pańskie ugrupowanie, czyli PO, chce odebrać esbekom przywileje emerytalne. To słuszny pomysł? Jan Rulewski: Opinia publiczna jest za, politycy też. Ale według mnie nie wystarczy komuś zabrać, trzeba też naprawić krzywdy. Powinno się nie tylko obniżyć emerytury tym "dżentelmenom”, ale też dodać ich ofiarom.
Kim byli owi "dżentelmeni”? Podzieliłbym ich na dwie grupy. Jedna to ludzie powołani przez Jaruzelskiego ad hoc do wzmocnienia sił w stanie wojennym. To była stara kadra, zacietrzewieni ludzie, którzy nawet oskarżali Jaruzelskiego o zbytnią łagodność. Rozumiem, że chodziło im o to, iż w więzieniach siedziało za mało ludzi. Chcieli, by Jaruzelski rządził dekretami, by wyroki zapadały na podstawie uznania SB.
Druga grupa była nieco liberalniejsza, nazwałbym ich ludźmi o umysłowości Wolszczana. Uważali, że każde państwo potrzebuje swoich janczarów. Nie ingerowali w nasze poglądy, oni tylko dobrze wykonywali - jak mówili - swoją robotę. U nich nie było zacietrzewienia.
Emerytury mają jednak zostać obniżone wszystkim. Na czym polegało draństwo jednych i drugich? Na cynizmie. Jedni nie dopuszczali, że ktoś może mieć inne poglądy. Drugich interesowała tylko pensja, ale oni też wykonywali brudną robotę.
Cały wywiad