Aktualności
PO w mediach
30-09-2008
Drzewiecki w RMF FM: Blatter i Platini wiedzieli, że wprowadzimy kuratora do PZPN
Wprowadzenie kuratora do Polskiego Związku Piłki Nożnej było konsultowane z szefami federacji piłkarskich – zapewnił w Kontrwywiadzie RMF FM Mirosław Drzewicki. Na pytanie, czy mamy gwarancję, że w sprawie Euro nic strasznego nam nie grozi – kiwnął głową.
RMF FM: Panie ministrze i po co panu cały ten pasztet?Mirosław Drzewiecki: Właściwie po nic, ale generalnie po to, żeby było zgodnie z tym, co mówiłem przed olimpiadą: „Po olimpiadzie wracamy i bardzo dokładnie będziemy przeglądali związki sportowe”. Zaczęliśmy od PZPN. To nie jest akcja tylko PZPN-owska, bo dzisiaj się zaczyna kontrola w Polskim Związku Lekkoatletycznym, za moment będzie w szermierczym.
Czyli takich kuratorów będziemy mieli więcej? Nie tylko w PZPN-ie?Tego nie wiem. Wszystko zależy od ustaleń kontroli. Te związki, które na dzisiaj są podejrzane w tym sensie, że dziennikarze mówią, że coś jest niedobrze – to jak ma minister szukać? Po tropach dziennikarskich. Jak mówią, że jest gdzieś kłopot, to my próbujemy sprawdzić czy to jest prawda, czy to jest fałsz.
To skupmy się na tym nieszczęsnym PZPN-ie. Dzisiaj miało się zakończyć zgłaszanie kandydatów na prezesa. Za miesiąc byłyby wybory. Dlaczego pan nie chciał poczekać? Za miesiąc byłaby zupełnie inna sytuacja.Dlatego, że te wybory byłyby z punktu widzenia prawa nieważne. Jeżeli wszystkie rzeczy, które dotyczyły wyborów, były niezgodnie z prawem podjęte, to każdy człowiek, który miałby interes prawny, żeby zaskarżyć tę decyzję Walnego Zgromadzenia powiedziałby, że to jest nieważne.
Czyli zjazd PZPN-u byłby nielegalny i jego decyzje byłyby nielegalne?Dokładnie tak.
Myśli pan, że kurator coś z tym zrobi? Rzeczywiście ma realne możliwości?Kurator ma jedno zadanie – on musi wyprostować sytuację w PZPN-ie. Jeśli wskaże datę zjazdu wspólnie z Trybunałem Arbitrażowym, to on ma przygotować czystość prawną w związku. Wtedy można byłoby powiedzieć, że zaczniemy w PZPN-ie od zera. Od tej godziny wszystko, co będzie się działo, będzie zgodne prawem.
A nie było tak, że pan zrobił to, co pan zrobił, dlatego że był pan przekonany, że po zjeździe będzie takie piłkarskie status quo? Albo nawet, że zgłosi się dzisiaj Michał Listkiewicz i pan będzie w kropce?On to deklarował wcześniej, mówił, powtarzał wczoraj. To nie była ta obawa.
Ale bał się pan zwycięstwa Laty albo Kręciny?Nie. W dalszym ciągu uważam, że jeżeli ten związek będzie działał w oparciu o prawo i zgodnie z prawem, to ma prawo być autonomiczny i ma prawo się wybierać. Mam nadzieję, że wreszcie minął czas tych wszystkich, którzy uważali, że prawo łamać można, bo PZPN to jest wielki związek i wszyscy będą na to pozwalali.
Ale uważa pan, że dotychczasowi działacze tacy jak Grzegorz Lato czy pan Kręcina, którzy mieli startować, mają dzisiaj moralne prawo do tego, żeby wystartować?To jest decyzja związku. Oni będą decydowali.
Cały wywiad