Aktualności
PO w mediach
09-10-2008
Ćwiąkalski w Jedynce: Wraca sprawa ekstradycji Mazura
Wywiad z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ćwiąkalskim w Sygnałach dnia
Polskie Radio: Panie ministrze, zanim przejdziemy do spraw związanych z wymiarem sprawiedliwości, pierwsze pytanie o kryzys na światowych rynkach i coraz bardziej wygląda, że będzie to kryzys również w światowej gospodarce. Pierwsza refleksja nasuwa się taka – interweniują państwa, rządy wpompowują setki nawet miliardów dolarów czy funtów w systemy bankowe. No, to jest takie sprzeczne z taką retoryką, że im mniej państwa, tym lepiej. To silne państwo okazuje się jednak potrzebne w sytuacjach kryzysowych.Zbigniew Ćwiąkalski.: No, akurat tutaj rządy próbują ratować banki, które dość lekkomyślnie się zachowywały przez lata, a więc to jest taka interwencja w interesie obywateli, natomiast z całą pewnością gdyby było tak, że te banki byłyby państwowe, to pewnie wyniki byłyby jeszcze gorsze.
Chociaż na przykład Wielka Brytania nacjonalizuje swoje banki, co jest takim ruchem zaskakującym dla nas, którzy żyjemy w takim kulcie prywatyzacji, można to tak ująć.No, Polska parę lat temu próbowała zrenacjonalizować stocznie i wiadomo, co z tego wyszło. Przecież proszę przypomnieć historię nowej Stoczni Szczecińskiej czy zamieszanie wokół Stoczni Gdańskiej. No, nie wyszło to na dobre stoczniowcom, nie wyszło to na dobre państwu i myślę, że akurat w tym wypadku to jest taki negatywny przykład.
Panie ministrze, rząd podtrzymuje prognozę wzrostu gospodarczego na przyszły rok w wysokości 4,8%. No, większość ekspertów mówi: to gruba przesada, przy tym stanie gospodarki światowej to niemożliwe, jeżeli będzie 4% to dobrze. Czy na posiedzeniach Rady Ministrów jest już ta świadomość, że trzeba będzie obniżać w dół, być może trzeba będzie ciąć wydatki?Akurat budżet jest bardzo dobrze skonstruowany, budżet jest bardzo oszczędny. Zresztą w przyszłym roku deficyt budżetowy będzie jeszcze mniejszy, w tym roku jest bardzo dobra sytuacja, jeżeli chodzi o budżet. To zasługa rządu, a także przede wszystkim ministra finansów, który potrafi w tej trudnej sytuacji dyscyplinować wszystkich. Zresztą dotyczy to także nas jako członków rządu.
Kolejna sprawa polityczna – 15–16 października szczyt Unii Europejskiej. Chce tam pojechać prezydent Lech Kaczyński, a premier Donald Tusk uważa, że prezydent jechać nie powinien. Dlaczego Donald Tusk pańskim zdaniem nie chce zabrać prezydenta na spotkanie przywódców unijnych?No, dlatego że to jest spotkanie, gdzie przewodniczą premierzy swoim delegacjom. Ja uczestniczę i wielokrotnie uczestniczyłem w posiedzeniach Rady Ministrów Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjeżdżają tam ministrowie, konstytucyjni ministrowie, no i oczywiście na tego typu posiedzenie przyjeżdża premier, bo on jest zwierzchnikiem ministrów i to jest normalne. Prezydenci innych państw nie wykazują aż takiego zainteresowania udziałem w tej konferencji.
Chociaż Lech Kaczyński ma zaproszenie od Nicolasa Sarkozy’ego na ten szczyt właśnie.No ale charakterystyczne jest to, że drugi raz tutaj jest próba wywołania nieporozumień na linii prezydent–premier, dlatego że drugi raz Kancelaria Prezydenta upiera się, że to prezydent koniecznie powinien pojawić się osobiście. Ja myślę, że nie jest to dobre dla Polski podsycanie tego typu napięć.
Panie ministrze, Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie w artykule zatytułowanym „Edward Mazur, ekstradycja 2” informuje, że wraca sprawa ekstradycji tej osoby ze Stanów Zjednoczonych. To jest osoba podejrzana o zlecenie zabójstwa byłego szefa policji Marka Papały. Amerykanie właśnie dostali od polskiego rządu dodatkowe dowody obciążające Mazura, są te dowody wysłane do Ameryki. I teraz czekamy na odpowiedź. Czy jest szansa na ekstradycję Mazura? Czy te dowody rzeczywiście mogą zmienić nastawienie amerykańskiego sądu?Staram się być bardzo ostrożny w tym, co mówię. Był już jeden minister, który prawie obiecywał, że Edward Mazur zostanie wydany Polsce i to się tak wcale nie skończyło. Dlatego mogę tylko tyle powiedzieć, to samo mówiłem na początku mojego urzędowania, że będziemy się starać zebrać i przedstawić nowe dowody w tej sprawie, takie, które by przekonały sąd amerykański. Musimy tutaj być bardzo ostrożni, dlatego że nie jest wykluczone, że ten sam sędzia może rozpatrywać ten wniosek, a zatem dowody muszą być przekonujące.
Cały wywiad