Aktualności
PO w mediach
17-11-2008
Drzewiecki w "Rzeczpospolitej": Nadchodzi rewolucja w sporcie
" Po roku widać, że przeprawa ze związkami sportowymi będzie trudniejsza. Ale zmieniamy zasady gry. Teraz miliony złotych będą przekazywane na realizację zadań i związki będą z nich rozliczane – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" minister sportu Mirosław Drzewiecki.
Rzeczpospolita: Co pana najbardziej zaskoczyło, kiedy objął pan urząd?Mirosław Drzewiecki: Fatalny stan przygotowań do Euro 2012. Niektóre sprawy musieliśmy zaczynać od podstaw. Szwankowała też współpraca z UEFA. Wystarczy przypomnieć, że ocena pierwszych siedmiu miesięcy przygotowań wystawiona przez władze europejskiej piłki w lutym była bardzo krytyczna. To się udało przez ten rok naprawić. Ostatnie raporty UEFA są dla nas nieporównanie bardziej pozytywne, a nasz model organizacyjny przygotowań stawiany jest za wzór. Minęło też trochę czasu, zanim ministerialni urzędnicy przekonali się, że nie chodzi nam o pozorowane działania, ale że przyszliśmy po to, by realnie naprawiać polski sport. Teraz w pełni angażują się w realizację naszych pomysłów.
Których zamierzeń pan nie zrealizował, a które się udały?Udało się zrobić więcej, niż planowaliśmy, jeśli chodzi o program „Moje boisko – Orlik 2012”. Codziennie oddajemy do użytku po kilka, kilkanaście boisk. Już dzisiaj działa ich 100, a 6 grudnia w prezencie mikołajkowym dla dzieci otworzymy ponad 50. Do końca roku będzie gotowych ok. 500. Planując ten projekt z panem premierem, nie spodziewaliśmy się, że tak szybko nabierze rozmachu. To największe tego typu przedsięwzięcie, jakie kiedykolwiek realizowano w Europie. Podczas uroczystości otwarcia Orlika w Słupcy dostałem koszulki dla premiera i dla mnie z numerem 10 i napisem: „Orlik to strzał w dziesiątkę”. Cieszę się, że społeczność lokalna tak to odbiera i mimo początkowego sceptycyzmu coraz więcej gmin chce uczestniczyć w naszym programie. Na przyszły rok zgłosiło się ich ponad 1,2 tys. Już widać, że w 2012 roku będzie więcej Orlików, niż zapowiedziane przez premiera 2 tys. Nie tylko dotrzymamy słowa, ale zrobimy więcej. Co mi się nie udało? Myślę, że przeprawa ze związkami sportowymi będzie trudniejsza, niż mi się początkowo wydawało. Nie doceniałem betonowej struktury niektórych związków.
Największe wyzwanie na najbliższe 12 miesięcy?To nadal Euro 2012 i Orliki. Utrzymanie tempa realizacji tych projektów to absolutny priorytet i będziemy tego pilnować. Kolejne zadanie to zmiany w polskich związkach sportowych i w ogóle w polskim sporcie. Chcę, aby wszystkie związki były profesjonalnie zarządzane i wywiązywały się ze swojego podstawowego zadania, jakim jest dbanie o rozwój polskiego sportu.
(...)
Jak pan ocenia występ naszych olimpijczyków w Pekinie?Oczekiwania i nadzieje były na pewno większe. Ale porównując nasze
osiągnięcia z innymi państwami, które z wyjątkiem Chin, Wielkiej
Brytanii i właśnie Polski wypadły gorzej niż w poprzednich latach, nie powinniśmy narzekać. Poziom polskiego sportu jest właśnie taki, jak to pokazał Pekin.
Cały wywiad