Aktualności
Sondaże
24-07-2008
PBS DGA dla "Gazety Wyborczej"
Prawo i Sprawiedliwość najbardziej nielubianą partią. Strach przed PiS pomaga Platformie. Lewica najlepszym rezerwowym.
Wydarzenia ostatnich dwóch tygodni - afera z prezydentem Sopotu Jackiem Karnowskim (wystąpił z PO), ujawnienie rozmowy o tarczy antyrakietowej prezydenta Lecha Kaczyńskiego z szefem MSZ Radosławem Sikorskim - wynikami nie zatrzęsły. Przez dwa tygodnie PO straciła 4 punkty proc., PiS zarobił 1, a SLD - 3.
Nad progiem wyborczym jest jeszcze PSL, od dawna utrzymujące się na poziomie 6 proc., a pod progiem - SdPl, Samoobrona (po 2 proc.) oraz LPR i PD (po 1 proc.)
Tym razem spytaliśmy Polaków nie tylko o partie ulubione, lecz także o te, które wybraliby w drugiej kolejności (tzw. partia rezerwowa), oraz o te, które nie podobają im się wcale. A wyborców dwóch największych partii - o motywy poparcia PO i PiS. Co wynika z odpowiedzi?
Niechęć do PiS ogromna. I rośnieRadość polityków PiS okazywana za każdym razem, gdy ich partia podskoczy np. z 25 na 28 proc., ma wątłe podstawy.
PiS jest bowiem najbardziej nielubianą partią w Polsce i mało kto wskazuje na nią jako na partię "rezerwową". Co więcej, elektorat negatywny partii Jarosława Kaczyńskiego rośnie. Przed wyborami w 2007 r. 34 proc. ankietowanych (badanie CBOS) twierdziło, że nie poprze PiS, dziś (sondaż "Gazety") - już 48 proc. PiS odrzuca np. 60 proc. mieszkańców największych miast i 60 proc. osób z wyższym wykształceniem.
To niemałe osiągnięcie. Partie opozycyjne po paru miesiącach zwykle rosły w sondażach. Teraz notowania rządu słabną, ludzie narzekają na drożyznę a PiS - główna siła opozycji - nie potrafi z tego skorzystać. W porównaniu z wyborami poparcie dla niego spadło o kilka punktów procentowych.
Nutę samokrytyki słychać nawet u rzecznika PiS Adama Bielana: - PiS musi zrozumieć, że kwestia stylu jest, niestety, równie ważna jak program. Negatywny wizerunek zawdzięczamy konkurencji, ale sami nie jesteśmy bez winy. Musimy poprawić image, pokazać wyborcom, że dbamy o ich interesy, a nie tylko angażujemy się w kłótnie w Sejmie.
Gdy to nam wczoraj mówił, posłowie PiS wywołali gigantyczną awanturę o immunitet Zbigniewa Ziobry. Transmitowały ją telewizje, w tym TVN 24, który politycy PiS od paru dni bojkotują.
Bielan pytany o sens bojkotu milknie. Z przecieków wiadomo, że - podobnie jak inny specjalista od wizerunku PiS Jacek Kurski - był mu przeciw.
- To już koniec tego sezonu politycznego. Jesienią musimy popełniać jak najmniej błędów - mówi Bielan.
- Nie ma takiej mocy, żeby PiS wygrał wybory tak wyraźnie, żeby mieć większość. A niechęć do PiS jest tak ogromna, że nie ma aprobaty dla koalicji z nim. To skazuje PiS na lata w opozycji - komentuje politolog, prof. Radosław Markowski (SWPS, PAN).
Dość silny PiS dobry dla POSporo się już o tym pisało, nieoficjalnie przyznawali to politycy Platformy, teraz pokazują to liczby. PiS to dla PO wymarzona opozycja. Z sondażu "Gazety" wynika, że jednym z powodów popierania Platformy jest strach przed powrotem do władzy partii Kaczyńskiego. Na taki motyw wskazuje aż trzy czwarte zwolenników PO. Najbardziej zdecydowanie ludzie młodzi, między 18. a 24. rokiem życia, a to m.in. ich mobilizacji Platforma zawdzięcza zwycięstwo w ostatnich wyborach. Jeszcze trwają przy PO, ale jak długo?
Markowski: - Są ludzie, którym nie podoba się konserwatyzm PO, jej relacje z Kościołem, stosunek do aborcji. Popierają ją z zaciśniętymi zębami tylko dlatego, że PiS wydaje im się jeszcze gorszy, a PO - jedyną przed nim tamą. To utrwala podział: PO z ok. 50-proc. poparciem, PiS - z ponad 20-proc. Sytuację może zmienić jakaś nowa siła - ale na razie żadnej nie widać. Albo lewica.
PiS liczy na SLDSLD prowadzi w rankingu partii drugiego wyboru. Jako partię rezerwową wskazuje ją np. 21 proc. wyborców, którzy w pierwszej kolejności popierają PO.
Rafał Grupiński z PO bagatelizuje: - Nie wierzę, że SLD urośnie do kilkunastu procent. Grzegorz Napieralski nie zaspokaja potrzeb wyborców SLD, tylko współpracuje z PiS w podtrzymywaniu weta prezydenta. Napieralski ratuje prezesa TVP Urbańskiego, a to wyborcom lewicy się nie spodoba.
PiS życzy SLD umiarkowanych sukcesów. Bielan: - SLD może mieć trwałe, dwucyfrowe poparcie, zdobędzie je kosztem PO. Wtedy, jeśli wrócimy do poparcia z wyborów, będziemy na równi z PO.
Źródło: Gazeta Wyborcza