- miesiąc -
- dowolny -
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
- rok -
- dowolny -
2008
2007
2006
Aktualności   Naszym zdaniem

28-04-2008

Arkadiusz Rybicki: Życie na podsłuchu

Często spotykam się z młodzieżą szkolną. Nie interesuje się ona zbytnio polityką, słabo historią. Ale czasem ktoś z wesołą mina zapyta o PRL. Jak to było w czasach, które znamy tylko z opowiadań rodziców albo filmów Barei? Z czym kojarzy się ten okres?

Pytam wtedy, czy ktoś oglądał - nominowany do „Oscara” - film Floriana Henckela von Donnersmarcka „Życie na podsłuchu”? Życie w PRL kojarzy mi się właśnie z podsłuchem. Niemiecki film opowiada o agencie służby bezpieczeństwa STASI, podsłuchującym opozycyjnie nastawioną grupę ludzi. Bohater opowieści, kapitan  Gerd Wesler robi to perfekcyjnie, zna każde nagrane zdanie wypowiadane przez podsłuchiwanych obywateli NRD, na zimno je analizuje. Wydaje się, iż nie posiada ludzkich uczuć. Jednak w istocie jest inaczej. Podsłuchując swoje ofiary zaczyna żyć ich życiem. Widzi, że to nie żadni wrogowie „ludowego” państwa niemieckiego, tylko zwykli ludzie z codziennymi problemami. W agencie pojawiają się ludzkie uczucia, zmienia się na naszych oczach.W PRL Służba Bezpieczeństwa tez zakładała podsłuchy tym, którzy nie uznawali „kierowniczej roli partii””, nie akceptowali komunizmu i sprzeciwiali się łamaniu praw człowieka. Jednym z tych ludzi  byłem ja. Od 1977 do 1989 roku miałem w mieszkaniu podsłuch założony przez tajną milicję polityczna. Spotykałem się  w domu z wieloma ludźmi, przeważało moje rodzeństwo i  koledzy, Aleksander Hall, Dariusz Kobzdej, Bogdan Borusewicz, który mieszkał nieopodal.  Przede wszystkim jednak żyłem, jak normalny młody człowiek, miałem żonę i dwójkę małych dzieci. Zwykła rodzina, borykająca się z „kartkową” codziennością.  Domyślaliśmy się, że jest podsłuch.  Zamiast rozmawiać, pisaliśmy na kartkach, nie wymienialiśmy głośno żadnych nazwisk, adresów, kontaktów, sum pieniędzy, nie krytykowaliśmy innych. Codziennemu życiu towarzyszyła niepewność, czy nie za dużo wczoraj powiedzieliśmy? W mieszkaniu wisiały ostrzeżenia - „uwaga podsłuch!”. Niezorientowani znajomi i rodzina różnie na to reagowała, czasami spoglądali po sobie, robili dwuznaczne miny.   Raporty z podsłuchu były skrupulatne i dokładne, za duży wysiłek został włożony w zainstalowanie ukrytych mikrofonów i nadajników, aby można było cokolwiek przeoczyć. Wiadomo to dziś z dokumentów znajdujących się w IPN. Większość raportów zniszczono. Pozostali ludzie, którzy „opracowywali” – jak enerdowski kapitan Wesler – codzienne życie mojej rodziny. Są niemymi świadkami złej strony PRL. Ciekaw jestem, co czują i co się z nimi dzieje?

Ludzie Platformy Obywatelskiej

Sonda

Regionalne serwisy PO

Biuro Krajowe PO, ul.Andersa 21, 00-159 Warszawa
tel.: (22) 635-78-79, (22) 831-55-07
fax: (22) 635-76-41
Redakcja serwisu PLATFORMA.ORG
ul. Marszałkowska 87 lok. 85
tel.: (22) 402 42 01 wew 118
www@platforma.org
Instytut Obywatelski PO RP
ul. Marszałkowska 87 lok. 85 00-683 Warszawa
tel. (22) 402 42 01 wew 116
fax (22) 402 42 01 wew 113
instytutobywatelski@platforma.org