Aktualności
Newsy
04-02-2010
Znów świetnie piszą o naszej gospodarce – tym razem w Indiach
„W najbliższych miesiącach, gdy zagraniczni gracze wezmą na cel jedyną w UE gospodarkę, która uniknęła recesji w 2009 roku, w Polsce powinien nastąpić gwałtowny wzrost fuzji i kupna firm”, donosi Moneycontrol.com, główny i najpoważniejszy serwis finansowy w Indiach.
„Bankierzy z banków inwestycyjnych w tym regionie Europy oraz obserwatorzy działań na polu fuzji/zakupów firm mówią, że dostrzegają wzrost zainteresowania ze strony zagranicznych firm, natomiast fundusze inwestycyjne stwierdzają, że obsługują rosnącą liczbę transakcji”, pisze Moneycontrol.com.
Jak donosi ten serwis sceneria do takich poczynań jest wręcz wymarzona, a na dodatek – polski GDP rośnie. Co prawda wzrost transakcji typu fuzje oraz wykup firm spodziewany jest na całym świecie, sytuacja postkryzysowa temu sprzyja, ale na Polskę ma przypaść nieproporcjonalnie wielka liczba tych transakcji.
Moneycontrol nadmienia, że wzrost gospodarczy w Polsce wyniósł w ubiegłym roku 1,7 proc., a zapytani przez Reutersa analitycy spodziewają się, że w tym roku ten wzrost wyniesie 2,6 proc., gdy tymczasem w Niemczech – 1,5 proc., a w gospodarkach posługujących się euro jako walutą 1,2 proc., zaś stan ekonomik państw nadbałtyckich jest wręcz fatalny.
Tak więc za kilka miesięcy w Polsce powinniśmy zaobserwować ruch w transakcjach łączenia firm lub ich kupna. Pieniądze często leżą i czekają. „Kilka prywatnych funduszy inwestycyjnych aktywnych w tym (tzn. Europie Środkowo-Wsch.) regionie „śpi” na pieniądzach, zgromadzonych w kilku ostatnich latach i wręcz nie może się doczekać, kiedy można będzie je wydać. Jedni będą kupować, inni szukać nabywców na posiadane przez nich firmy.
„W minionym roku ten, kto zawierał jakieś transakcje, musial być odważny. W tym roku odważny będzie ten, kto tego nie zrobi”, mówi Oliver Murphy z M&A Transactions Partner w Deloitte and Touche”, pisze Moneycontrol.
Przytacza też opinię obserwatorów rynku, zdaniem których niektóre sektory są szczególnie atrakcyjne dla nabywców, a należy tu np. produkcja dóbr konsumenckich, która w ubiegłym roku przedstawiała się w Polsce (całkiem odwrotnie niż w pozostałych państwach europejskich) całkiem dobrze.
Interesujący jest też sektor farmaceutyczny, ponieważ coraz więcej Polaków korzysta z prywatnej opieki medycznej. Do konsolidacji dojrzał również sektor bankowy.
„Niektórzy gracze mogą nawet dostrzec okazję w polskim ambitnym planie prywatyzacyjnym /.../ i pokusić się o trudniejsze działy gospodarki, jak np. sektor chemiczny”, kończy swój dość długi artykuł na temat naszej gospodarki Moneycontrol.
jp/Moneycontrol.com